• Slider_11Listopada

Uff, udało się … !

Godnie uczciliśmy Stulecie Niepodległości.

W dniu 15 października o 2308 uczniowie klas 3B i 3F z wychowawczyniami, Bożeną Nowak i Katarzyną Krąkowską wsiedli do pociągu (niektórzy pierwszy raz w życiu) jadącego do Trójmiasta. W rozśpiewanym wagonie dotarliśmy do Gdańska niemalże o wschodzie Słońca.

Szybkie śniadanie w hotelu i pierwszy czterokilometrowy spacer na koncert organowy w Katedrze Oliwskiej. Zachwyt wzbudził Park Oliwski z Ogrodem Japońskim. Potem podróż SKM do pierwszego portu w wolnej Polsce - Gdyni. Spacer po Skwerze Kościuszki i widok żaglowców w promieniach słońca pozostawiły niezapomniane wrażenia, a zapach bryzy morskiej wywołał tęsknotę za minionymi wakacjami.

W środę po śniadaniu czekał na nas autokar i Pani przewodnik. Dotarliśmy na Westerplatte, gdzie oddaliśmy hołd Obrońcom polskiego wybrzeża. A potem gratka dla fanów futbolu- zwiedzanie jednego z najpiękniejszych polskich stadionów-  Energa Gdańsk. Charakterystyczny „zardzewiały” budynek Europejskiego Centrum Solidarności wzbudził ogromne zainteresowanie, a opowieści Pani przewodnik o Solidarności pogłębiły wiedzę o historii współczesnej i skłoniły do refleksji. Pobyt w muzeum był także doskonałą lekcją tolerancji i udowodnił , że różniąc się można razem pracować dla dobra Polski.

Popołudniowo-wieczorny spacer po Gdańskiej Starówce i opowieści Pani przewodnik przeniosły nas w czasy późnego średniowiecza, dopiero Koło Widokowe nad Motławą uświadomiło nam , że jesteśmy w XXI wieku. Ostatnim punktem tego dnia było ognisko i wspólne pieczenie kiełbasek.

            W czwartek pobudka przed wschodem Słońca ( o 600 ), wczesne śniadanie i spacer na dworzec PKP  Gdańsk – Wrzeszcz, stamtąd do Malborka na największy pokrzyżacki zamek obronny. Rozmiary zarówno fosy , murów, komnat, jak i kuchni zamkowej i „wieży westchnień” (toalet jedynych w tamtym okresie) robią wrażenie. Nieprzebrana ilość schodów spowodowała uszczerbek na naszym zdrowiu. Wszystko zrekompensowały jednak pączki ze „Starej Pączkarni” .

            Ostatni dzień i worek atrakcji : Sopot-molo i plaża, atak łabędzi, Krzywy Domek i obowiązkowa wizyta w McDonald’sie ( wiecznie otwarte dzioby jak u piskląt - czym te matki je karmią?).  Syci podążyliśmy do Muzeum II Wojny Światowej. Na uszach słuchawki i kolejna wędrówka w bolesną przeszłość Polski walczącej o wolność. Wyczerpani doznaniami intelektualnymi zadbaliśmy o ciało. I znowu McDonald’s, kebab, Biedronka, a potem kierunek Reda i obawa o bezpieczeństwo zamieszkujących tamtejszy aquapark rekinów. W końcu 26 „wygłodniałych” uczniów ZSE Kielce stanowiło niewątpliwe zagrożenie. Pęd do wody był tak duży, że jeden z uczestników zamierzał wrócić do Gdańska w „japonkach”, ponieważ obuwie zostawił w holu budynku – na szczęście istnieją ochroniarze. Inny był tak wyczerpany nurkowaniem i atrakcjami wodnymi, że na peronie zostawił saszetkę , a w niej telefon komórkowy. Przygoda zakończyła się szczęśliwie, udowodniła nam, że są jeszcze uczciwi ludzie. Pani, która znalazła zgubę, skontaktowała się z właścicielem i oddała cenny przedmiot na dworcu w Gdańsku. A potem McDonald’s , KFC … i wreszcie o 2340 pociąg do domu. Kielce przywitaliśmy tak jak Gdańsk o wschodzie Słońca.

Oczywiście nie przyznamy się, ile zwiedziliśmy McDonald’sów i kebabów.

Mamy nadzieję , że przetarliśmy szlak wycieczkowy do Gdańska. Serdecznie polecamy, atrakcji moc!

PS.

    Wprawdzie nie będziemy uczestniczyć w Rajdzie „100 km na Stulecie Niepodległej” , ale musimy pochwalić się, że zrobiliśmy pieszo po 87 km każdy, co razem daje imponującą liczbę 2436 km.

Dodatkowe informacje